„Kiedyś” nie jest opcją
Jak wiele jestem w stanie poświęcić? Ile życia prywatnego zaryzykować, oddać? Więzi społecznych, życia zawodowego? Czy jestem gotowa na skanowanie życiorysu mojego i rodziny, nurzanie w bagnie, gotowa wylądować w pisowskich rejestrach państwowej nienawiści.
Ewka Błaszczyk, Warszawa
Pospolite ruszenie
Partia, której nazwy nie wymieniam, rzeczywiście wstąpiła na ścieżkę wojenną z narodem, a to nie wróży nic dobrego, bo z narodem, kiedy naród się ruszy, jeszcze nikt nie wygrał!
Ewa Oranowska-Wróbel, Warszawa
W Szwecji głośno o marszu, mimo Eurowizji
Polskie protesty w okresie rosnącego kryzysu politycznego wywołanego przez rządzącą narodowo-prawicową partię PiS, która sparaliżowała Trybunał Konstytucyjny. Polska nie ma żadnej konstytucyjnej kontroli nad władzą.
„Svenska Dagbladet”
KOD. Manifestacja w Sacramento
W Sacramento za wolnością i demokracją w Polsce manifestowały trzy pokolenia Polaków.
„Była moc!”, czyli komentarze po Marszu
„Jestem już w domu. Byłam a Warszawie i był kosmos, Jest wielu takich ludzi jak ja, więc nie jestem nienormalna. Chyba nic mi się nie pomyliło odnośnie naszej demokracji To jest moje zdanie: NIGDY WIĘCEJ PIS !!!”
List D.OK do 744 posłów Parlamentu Europejskiego
Poland needs Europe and Europe needs Poland! La Pologne a besoin de l’Europe et l’Europe a besoin de la Pologne ! Polen braucht Europa und Europa braucht Polen!
Krystyna Pawłowicz radzi, czyli głos zatroskanej obywatelki
„A u kodowców sięgają kamerami w głąb idących i przybliżają treści ich,a głównie PO transparentów” 🙁
Nie miałem już siły kombinować, jak żyć dalej…
Na jednej ulicy szli: facet w spódnicy (Szkot), muzułmanin, murzyn, biały i Pakistańczyk. Wszyscy uśmiechali się, dokądś szli, nikt się nie śpieszył. Bardzo mi się to spodobało i pomyślałem: „chcę tu zostać”.
Jarek Kobzdej, Birmingham
Pierwsze komentarze z manifestacji 7 maja na stronie fb KOD
„Z emocji serce mam w gardle. PiS powinien mieć świadomość, że Ci ludzie, jak zajdzie taka potrzeba, staną na barykadach w obronie demokracji i standardów nowoczesnego państwa”.
Przemyśl to jeszcze raz, sam
„W Morii, za dodatkowym ogrodzeniem, Europa więzi dzieci, które przypłynęły do niej bez opieki. To znaczy opieka może i była (matka, ojciec), ale utonęła. Nie ma tu edukacji i najwyraźniej nie ma pomysłu, co z tymi dziećmi czynić dalej”.
Wojciech Tochman, GW
WYŁOWIONE Z SIECI: Uliczna erystyka
Zapytałem się grzecznie i bez napięcia w głosie czy skoro nie znamy się i on nie wie czy jestem człowiekiem nikczemnym czy nie, to dlaczego aż tak bardzo chce mnie ukarać.
Dariusz Ciupiński, fb
My, zagrożeni duchowo, nie dajmy się zwariować
Rubryka „Święte Słowa” donosi o zagrożeniach duchowych. Lista jest długa, oto zaledwie kilka przykładów: akupunktura, ayurveda, bioenergoterapia, capoeira, dyskoteki techno, feng shui, Gwiezdne Wojny, joga, karate, medycyna chińska, pedagogika Steinera, reiki, tia chi, zen…
Bijmy obcych! Albo kogokolwiek!
„Obrońcy Białej Rasy skupiają się na niewyrosłych i niezbyt groźnie wyglądających Złowrogich Portugalskich Uchodźcach czy ukraińcach. Zupełnie, jakby Obrońcy Białej Rasy byli uniwersalnie pozbawieni poczucia honoru i zadzierali tylko ze słabszymi”.
Niech nam żyje 1 Maja! Polska – Irlandia
„Teraz mamy w polityce wszystko własne. Nawet Konstytucję mamy u nas napisaną, a nie od Ruskich w teczce przywiezioną”.
Katarzyna Kaczor-O’Cruadhliocht, Dublin
Lekcje nienawiści
Prezes partii pracuje nad tym usilnie, kryjąc się za plecami innych, żeby zaszczepić w Polakach wszystkie „szlachetne postawy”, takie jak: nietolerancja, ksenofobia, antysemityzm, homofobia.
Ewa Oranowska-Wróbel, Warszawa
Ciągle nie mam volvo
W Szwecji wybory są demokratycznym przywilejem i świętem. W ostatnich wyborach frekwencja wyniosła 85,8 procent.
Krystyna Kierebinski, Sztokholm
Festiwal gestów prezydenta
Całkowita dzisiaj polityczna podległość urzędu prezydenckiego „rekompensowana” jest wybuchami godnościowych gestów.
Paweł Wimmer, fb
PL – duma i wstyd
45 lat emigracji! Większość mego życia minęła mi w mojej nowej Ojczyźnie. Pierwsze lata były ciężkie: nostryfikacja dyplomów, powtórne zdawanie egzaminów specjalizacyjnych (Polska nie była wtedy w EU), najgorsze, poniżające było uznanie „Dr. med.”, ale z oznaczeniem „Dr. med. (PL)”.