Wśród pisowskiego ludu
Byłam tam. Pod Pałacem Prezydenckim, zaliczyłam sporo bocznych uliczek dochodzących pod Pałac, okolice Placu Piłsudskiego i zagłębie autokarów zwożących lud pisowski. Wejść w tę brudną, gęstą breję nienawiści własnymi oczami i uszami – obezwładniające.
Ewka Błaszczyk
Pan Andrzej i foczki
Może i pan Andrzej nie jest prezydentem wszystkich Polaków, ale z wybranymi obywatelami, a raczej obywatelkami, a w każdym razie wirtualnymi obywatelkami, ma bardzo dobre stosunki. Choć zapewne mogłyby być jeszcze lepsze.
Bartosz Hlebowicz
Wszystko, co najważniejsze, czyli Andrzej Sprawiedliwy
A dzisiaj pan Andrzej walnął pięścią w stół. Zwrócił się do marszałku Sejmu, pana Marka, żeby ten przejrzał monitoring z sali sejmowej i przedstawił stanowisko, „czy rzeczywiście ta uchwała została na 100 proc. podjęta w sposób ważny”.
Bartosz Hlebowicz
O zarobkach smoleńskich
Ojczyznę dojną pobłogosław Panie!
~Set, wiadomosci.onet.pl
[komentarz do artykułu Zarobki członków podkomisji ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej]
Trybunał, kurwa!
Chłopaki, TK to taki sąd nad sądami, a wiecie, że oni nie posługują sie kodeksami? żadnymi, nawet karnymi, oni tylko się k….. Konstytucją posługują, ten TK to ma za zadanie, żeby ci, co są k….. u żłobu nie nakradli nad miarę.
Jola KD, D.ok – projekty
Niekończąca się stypa
Po śmierci kogoś bliskiego stypa trwa z reguły kilka godzin. Swoisty rytuał żyjących na rzecz zmarłego. Pomóc on ma nie tyle zmarłemu, co najbliższym w uporaniu się z traumą, jaką jest jego strata. Nam, Polakom, zafundowano najdłuższą stypę, jaką pamiętam.
Jarosław Kobzdej
Koń a sprawa polska
Co jest potrzebne, aby pracować z końmi i dla koni? Potrzebne jest serce i ogromna wiedza, a tego członkom partii, której nazwy nie wymieniam, zdecydowanie brakuje!
Ewa Oranowska-Wróbel
Pożar w skansenie
Religijne gremia nie chcą, żeby ludzie byli dobrzy, chcą, żeby się odpowiednio zachowywali, a w obrębie tego celu to, co jest rzeczywiście dobre, ludzkie i zdrowe stanowi często zbędne obciążenie.
Stefan Rieger
Greenpeace. Walka o Puszczę
„Jesteśmy na ministerstwie, bo wszystkie inne środki zawiodły. To nie przesada. To konieczność”.
Piękno tkwi w oku rządzącego, czyli założenia nowej polityki kulturalnej
Kultura potrzebuje czasu, aby przyswoić nowe dyrektywy i „zaowocować”. Twórcy i odbiorcy muszą nauczyć się, jak uprawiać i odbierać nową kulturę, wyzwoloną z pozapatriotycznych miazmatów.
Krysia Kierebinski
Trybunał Konstytucyjny, kalendarium kryzysu
Ewa Kopacz ostrzegała, że PiS zmieni Konstytucję. Wyborcy jednak nie mieli szans ocenić projektu PiS. Zresztą przez ostatnie 25 lat o Konstytucji się nie myślało. Przypomnieliśmy sobie o niej po wyborach. Tak jak o jej strażniku, Trybunale.
O duchowej niedojrzałości i wierze swobodnej
Ruszyła antyaborcyjna karuzela. Po smoleńskim praniu mózgu sprzed kilku lat, mamy nowe prania. W „czasach smoleńskich” nauczyłem się teoretycznie pilotować samolot TU-144M oraz nim wylądować (albo i nie).
Jarosław Kobzdej, Birmingham
Minister kultury czy sztuka do trzech razy?
Jeszcze niespełna dwa lata temu wydawało się, że po nieudanej próbie wejścia na szczyty polskiej polityki, profesor Piotr Gliński oddali się bezpowrotnie w zacisze naukowych bibliotek i gabinetów.
Krysia Kierebinski
Postawić (pomnik) na swoim!
Katastrofa smoleńska. Od kwietnia 2010 do marca 2016 odsłonięto ponad 260 pomników i tablic pamiątkowych. Ale tego najważniejszego monumentu, który prezes PiS i jego zwolennicy chcą widzieć przed Pałacem Prezydenckim, ciągle nie ma…
Krysia Kierebinski
Targowica 2016, czyli samobój arcybiskupa Michalika
Wielkanocne kazanie abp. Michalika przywaliło mnie ciężarem swej treści. Chodzę, leżę, pracuję i myślę ciągle o tym, czym też ten mój pasterz się kierował, przyrównując nas, wszelkiej maści „drugosortowców”, do Targowicy?
Jarosław Kobzdej
Kościół i Targowica – znowu
„Do konfederacji targowickiej, której efektem był II rozbiór Polski, przystąpili: prymas Michał Poniatowski, biskup inflancki Józef Kossakowski, biskup wileński Ignacy Massalski, biskup chełmski Wojciech Skarszewski, łucki Adam Naruszewicz, żmudzki Jan Giedroyć”.
– Paweł Wroński, GW, 29-03-2016
Szkoła polskiej miłości bliźniego
– Są inni od nas i groźni.
– Nie jedzą wołowiny.
– Lubią nasze kobiety!
– Nie piją alkoholu!
– Roznoszą choroby!
– To terroryści!
Wojciech Tochman, „Scenariusz lekcji”, Gazeta Wyborcza, 17.03.2016
Źle się dzieje w państwie polskim
– Dyskurs nacjonalistyczny, będący pod bardzo dużym wpływem dyskursu katolickiego i kultu polskiego papieża, był używany także przez lewicową, liberalną inteligencję. Kaczyńskiemu wystarczało użyć tego samego języka (Piotr Laskowski)